sobota, 23 kwietnia 2016

Dodatkowe miejsce w tunelu foliowym

Ciepłe dni, wręcz upalne przeplatają się z porannymi przymrozkami. Kwiecień. W szklarence robi się ciasno, kiełkuje wszystko, co posiałam. Sałata  jest gotowa do wysadzenia do gruntu. Wstrzymuje mnie jedynie plaga wróbli, które tylko na to czekają.
Jestem w tym roku chyba niecierpliwa. Wiem, że wszystko ma swój czas, lecz wydaje mi się, że np. rzodkiewki w gruncie powinny rosnąc szybciej, że wczesne kalafiory powinny być już dorodniejsze itp.

Rzodkiewki, które wysiałam w donicy pod folią na wczesne puściły dużo liści, lecz nie wytwarzają korzenia...
Liście rzodkiewek wykorzystuję do surówek oraz do pysznego pesto.
Dorodny, świeży szczypior udaje się wyśmienicie.
Jak widać nie mam juz miejsca na kolejne wysiewy, więc spróbowałam wykorzystać butelki po wodzie, które podwiesiłam do górnych belek. Widzę, że  się sprawdzają, a to mi podpowiada, że zamiast pojedynczych butelek moge spróbować powiesić deskę :-) a na niej więcej pojemników :-D

 







Widzicie ziemniaki?



Koniec z owcami

Owce zmieniły właściciela.
Mimo całej dla nich sympatii nie byłam w stanie uchronić wszystkich moich roślin przed ich ślicznymi pyskami. W czasie, gdy u mnie mieszkały, zjadły mi do cna między innymi 18 młodych drzewek owocowych, krzaki malin, jeżyn, agrest i jagody kamczackie, wielokrotnie zjadały mi plony warzywne. Mimo ogrodzenia obu warzywników potrafiły się niepostrzeżenie włamać, zerwać zabezpieczenia i nakarmić się moją krwawicą. Cóż, czas był się rozstać. Przez te trzy lata dzielnie i niestrudzenie kosiły wielką połać trawnika i za to jestem wdzięczna. Dawały masę nawozu, najlepszego jaki kiedykolwiek miałam! I te kilogramy pięknej wełny, którą uprzędłam, na której prowadzę warsztaty z przędzenia.
Niech im się dobrze mieszka w nowym domu.


My zaś zastanawiamy się nad zakupem kozy, która kosiłaby nam trawę i w przeciwieństwie do owiec znosiłaby upalikowanie. Jaką rasę wybrać, czy to w ogóle dobry pomysł?

Zaledwie od dwóch dni nie ma owiec a już mi się wydaje, jakby trawa strasznie urosła!




sobota, 16 kwietnia 2016

Karczochy uprawa

Trzeci już rok podejmuję próbę uprawy karczochów.
Pierwszy rok nie był szczęśliwy, karczochy zjadła jakaś zaraza zanim na dobre wyrosły.
Drugiego roku zapowiadały się całkiem nieźle lecz któregoś dnia owce włamały mi się do ogródka i wszystko zeżarły. Nie tylko karczochy :-(
W tym roku mam nadzieję, że się wszystko uda.
Na okiennym parapecie pięknie wykiełkowała odmiana zielona karczocha. Odmiana fioletowa powoli kiełkuje pod folią.


Ruszyły nareszcie ziarenka papryki, skorzoneryi selera naciowego - już traciłam nadzieję, że wzejdą i chciałam dosiać nowe a tu dzisiaj bum! niespodzianka :-)

  

sobota, 9 kwietnia 2016

Pesto z jarmużu

 Pesto z jarmużu możesz robić prawie cały rok, jeśli tylko masz świeży jarmuż.

Przepis:

około 250 g liści jarmużu bez łodyg
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka soli
1/2 lyżeczki pieprzu
około 1/4 szklanki oliwy z oliwek
1/2 szklanki nasion słonecznika
kawałek twardego sera, niekoniecznie parmezanu

Wszystko wrzuć do thermomixa lub blendera i miksuj do uzyskania zielonej masy.
Pesto z jarmużu gotowe, smacznego.
U nas dzisiaj na śniadanie kanapki z masłem i pesto.



piątek, 8 kwietnia 2016

Zamówiłam deszcz :-)

Wszyscy wokoło narzekają, że pada. A ja się cieszę, zamówiłam ten deszcz by nie podlewać. Posiałam wczoraj tyle nasion, powoli zagospodarowuję moje podwyższone grządki i deszcz jest niezbędny.
W gruncie posiałam buraka opolskiego - bardzo soczysta odmiana, z której czerpiemy także liście oraz sałatę masłową i strzępiastą, rukolę, pietruszkę naciową oraz dosiałam kilka kolejnych rządków rzodkiewki.
W mojej szklarence też widok zmienia się z dnia na dzień :-)

Rośnie w oczach malwa.


i lubczyk





Ziemniaki w pojemnikach już wymagają podsypania ziemią.


Posiałam też śliczną, bo pełną odmianę maków, mam nadzieję, że wyrosną i przyciągną pszczoły.

sobota, 2 kwietnia 2016

Kwiecień. Najwyższy czas na podwyższone rabaty.

Wprowadzam stopniowo do mojego warzywnika plan podwyższonych grządek.


Pogłębiłam nieco ścieżki pomiędzy skrzyniami odzyskując w ten sposób ziemię do wypełnienia skrzyń. Czuję to dzisiaj w mięśniach :-)
Z czasem wysypię na ścieżki zrębki drewniane by ograniczyć wzrost chwastów.



A tymczasem w szklarence wschodzą posiane tydzień temu nasiona.
Na zdjęciu poniżej widać, jak różni się gotowe podłoże kupowane w sklepach. To samo podłoże jest w obu donicach, lecz z dwóch różnych worków.


Zaczęły wyrastać pierwsze ziemniaki :-)

Ze szczypioru korzystaliśmy juz w czasie świąt, będę tak co roku sadzić cebulki. Te, które sadziłam w tym samym czasie w gruncie dopiero zaczynają rosnąć.