sobota, 13 czerwca 2015

Studnia

Zaczął się czerwiec słoneczny i upalny. Tak upalny, że 1 tys litrów wody w zbiorniku na deszczówkę nie wystarczyło do podlewania warzywnika. Studnia także stała się kompletnie niewydolna i nie daje już wody. Przyjechało kilku 'specjalistów' od studni, ale jedyne co umieli, to kiwać głową nad problemem i zaproponować wydrążenie nowej studni nowoczesną metodą nawiertów. Nie chcę nowej studni. Chce oczyścić z mułu i nieznacznie pogłębić starą studnię. Od lat nie była czyszczona. Czy już nikt nie kopie zwyczajnych studni? Naprawdę wszyscy wiercą?? Moja studnia jest murowana, ma średnicy 1,5 m i głębokości ok. 8m. 
Obdzwoniłam wszystkie firmy zajmujące się studniami na moim terenie. Dałam ogłoszenie na olx, wszyscy chcą mi wydrążyć nową za ok. 2tys zł.
Noszenie konewkami wody z domu by podlać warzywnik jest czasochłonne i drogie, nie wspominając już o godzinnym dżwiganiu ciężarów i w konsekwencji bólu pleców... 
Zamówiliśmy usługę podłączenia się do wody wodociągowej, przyjedzie fachowiec w najbliższym tygodniu i podłączy, założy licznik i będziemy podlewać wodą kranową. Ale szczerze, buntuję się przeciwko temu rozwiązaniu. Mieć studnię i nie móc z niej korzystać??  Nie tracę nadziei, że są jeszcze ludzie, którzy wiedzą, jak odmulić starą, murowaną studnię... 

A tymczasem ...
zakwitły zapomniane czosnki, które posadziłam w ostatniej chwili :-) Piękne są.








poniedziałek, 1 czerwca 2015

Jak feniks z popiołów wszystko się odradza

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak się cieszę z płotu ogradzającego moje warzywniki!!!
Okazało się, że drzewa i krzewy, które spisałam już na straty i zaplanowałam do wykopania bo tak były obżarte przez owce, że wyglądały na suche, teraz odrastają!
Pierwsza odbiła wierzba, zaskakująco szybko! Już nie ma śladu po jej przejściach, zagęściła się nie do poznania. Została przycięta przez moją zdolną córkę, uformowana w coś na kształt parasola i rośnie.




Kolejnym cudem jest agrest, który owce uwielbiają. Nie dały mu szans, ale powstał płot i agrest odżył :-) Oczywiście owocować w tym roku nie będzie.


Podwyższona grządka ze szparagami także się zazieleniła wszystko odżywa, walczy a mi serce rośnie :-)
Ziemniaki w torbach także są już całkiem spore, podsypuję je niemal codziennie zostawiając tylko szczyty roślin.