sobota, 17 lutego 2018

Pąki leszczyny lekiem



Wybraliśmy się dzisiaj rowerami do lasu, choć lekki mróz lutowy szczypał w nosy i ręce. Ciężko było jednocześnie jadąc patrzeć pod koła, bo droga leśna wyboista i na dodatek resztki śniegu, a także rozglądać się na boki. Wypatrywaliśmy wiszących z gałęzi męskich leszczynowych kwiatów, których używamy w naparach czy deserach. Na szczęście na leszczynę nie mamy alergii w rodzinie :) Bakcyla ziołowego miałam od zawsze, szkoda, że w czasie, gdy studiowałam nie było studiów o kierunku fitoterapia, bo byłabym pierwszą  chętną!

Pąki kwiatowe leszczyny mają działanie przeciwzapalne i z powodu bogactwa fitoestrogenów wspomagają leczenie zaburzeń hormonalnych. Bardzo kobiece pąki, zwłaszcza w okresie menopauzy!!

Pączki leszczyny (Gemmae Coryli) zawierają znaczną ilość pyłku kwiatowego, garbniki, kwasy, a nawet żywicę. Podane w formie naparu (3 łyżki pączków zalać 500ml wrzątku) mają działanie odtruwające, przeciwzapalne i przeciwwysiękowe, lekko ściągające.

Zalecane w terapii chorób skóry na tle autoagresji, przeroście prostaty i w trakcie menopauzy (normalizują poziom hormonów).

Zbiór: przed kwitnieniem, suszyć na tacach lub papierze (w czasie suszenia z pąków wysypuje się pyłek kwiatowy, żółty – można zjeść lub  zastosować do pielęgnacji skóry)




dr Różański poleca stosowanie:


Preparaty i dawkowanie:
1. Napar: 2-3 łyżki pączków rozdrobnionych zalać 2 szklankami wrzącej wody, naparzać przez 20 minut, przecedzić. Pić 2-3-4 razy dziennie po 200 ml. Można podawać niemowlętom. Przy zapaleniu piersi stosować okłady 30-minutowe. Ponadto do przemywania schorzałej skóry i okładów na oczy (zmęczenie, stan zapalny, opuchnięcie, cienie pod oczami, pieczenie oczu).

U nas będzie nie tylko napar, ale wysuszone pączki powędrują na przełomie marca/kwietnia do naszej ulubionej liściastej "herbaty" z ogrodu.

A dziś, herbata ze świeżych pączków z kwiatami koniczyny łąkowej :)


A Wy zbieracie leszczynę?

piątek, 16 lutego 2018

Porządek w nasionach

Z kimkolwiek, kto ma bzika na punkcie ogrodu, bym nie rozmawiała, zawsze słyszę, że przy takiej ilości nasion, jaką kupują i gromadzą, ciężko jest utrzymać jakiś porządek i notorycznie zdarza się, że części nasion nie wysiewają, bo zapominają o nich. Albo paczka się zawieruszy. Albo zapomną, że kupili. Albo tysiąc innych sytuacji.
I ja to doskonale rozumiem. Wszystkie moje warzywa i kwiaty wysiewam z nasion, więc wiem, ile ich potrafi być.
Od ubiegłego roku nasiona mam posegregowane wg terminu wysiewu i zapakowane do odpowiednich teczek. Teczki są opisane nazwami miesięcy. Zatem w lutym wyciągam teczkę "LUTY" i wysiewam wszystkie nasiona po kolei w ciągu miesiąca. Najwięcej pracy jest zawsze w marcu i kwietniu - te dwie teczki są naprawdę pękate!
Dzięki takiemu uporządkowaniu niczego nie zapomnę.
Do opisania doniczek z wysianymi nasionami używam drewnianych patyczków laryngologicznych. Paczka 100 sztuk to koszt około 4 złotych. Dużo tańsze niż plastikowe a napisy ołówkiem nie znikają pod wpływem promieniowania słonecznego. Polecam, kto nie próbował. Mogą być też patyczki po lodach, ale na laryngologicznych jest więcej przestrzeni do zapisania.

środa, 14 lutego 2018

Hummus z drobnej fasoli mung

Lubicie hummus? Ja bardzo, zawsze wychodzi, jest pyszny i ma tak wiele zastosowań w kuchni!
Tym razem zrobiłam hummus z drobnej, zielonej fasoli mung, którą uprawiałam latem. Nieźle się bawiłam łuskając te drobne ziarenka ze strąków! Fasolę siałam od razu do gruntu na początku maja. Pozwoliłam jej rosnąć pionowo, dzięki czemu zajęła mniej miejsca. Obawiałam się, że w naszym klimacie uprawa tej ciepłolubnej fasolki się nie uda, a jednak dała radę! Nasiona fasoli mung kupiłam w sklepie spożywczym. Dzisiaj jest dostępna niemal wszędzie. Niestety,różna jest także jakość ziaren. Często kiełkuję fasolę mung i właśnie kiełki zjadamy, więc widzę, jak marnej jakości nasiona są w sprzedaży :-( Bywa, że ponad połowa nie kiełkuje, rozpada się po namoczeniu i zamiast rosnąć, psuje się! Gotując fasolę pewnie tego nie zauważycie.
W każdym razie fasolka rosła na grządce kwitnąc i produkując długie na około 10-15 cm strąki. Pozwoliłam jest całkowicie dojrzeć i zasuszyć strąki zanim się do niej dobrałam.

Na dzisiejszy hummus użyłam półtora kubka suchego ziarna. Nie moczyłam, lecz po zalaniu zimną wodą gotowałam na małym ogniu około 40 minut.

Składniki na hummus:

  • ugotowana fasola
  • 2 ząbki cosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • pół łyżeczki pieprzu
  • pół łyżeczki cerwonej papryki
  • szklanka domowego przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki musztardy
  • pół łyżeczki cząbru
  • garść posiekanej natki pietruszki

Zmiksuj wszystko na gładko i jedz na zdrowie!
Możesz jeść hummus jako pastę na kanapki, możesz też, jak ja, nabierać hummus na plaster ogórka i zjadać bez chleba :-) Latem lubię też ten hummus na plastrach surowej cukinii, pycha!

Historia z owcami w tle

Wbrew pozorom pracy przy zwierzakach nie jest tak strasznie dużo. Owce były z nami trzy lata i niestety, okazało się, że jesteśmy na nie zupełnie nieprzygotowani. Staraliśmy się bardzo, ale nasze ogrodzenia, żeby nie wiem, jak je ulepszać, okazały się żadnym zabezpieczeniem dla owiec. One po prostu wyłącznie z dobrej woli nie wychodziły na zewnątrz. A jak im się zachciało, potrafiły się z miejsca odbić z czterech łap i przeskoczyć płot 1.5 m. A wydawałoby się, że wielka, ciężka owca, 80-kilowa, z futrem, które samo waży około 5 kg nie wzbije się nad ziemię. Otóż wzbije się bez problemu. Po stracie większości nasadzeń, 18 młodych drzew owocowych, warzywników swoich oraz sąsiadówm znalazłam dla moich owiec wspaniałe domy. 
Czarnulka z córką jest w zachodniopomorskim w gospodarstwie agroturystycznym i robi za atrakcję turystyczną. Pozostałe, czyli Lusia z Bodkiem i Malutkim są pod Kluczborkiem także w agroturystyce. Bardzo żałuję, że nie podołałam opiece, ale koszt nowego, solidnego ogrodzenia tak dużego terenu chwilowo mnie przetarsta  :? 

Te dwa lata z owcami wiele mnie nauczyły. Wiecie, jestem z miasta, ze wsią mam do czynienia od 12 lat, wszystkiego uczyłam się sama. Owce pokazały mi, że przebywanie ze zwierzętami jest czymś wspaniałym. One są szczere, jak je zauważasz i obserwujesz, zaczynasz je rozumieć. Wiesz, kiedy są szczęśliwe, a kiedy smutne albo kiedy je coś boli. Przyjemne jest bardzo przebywanie ze zwierzętami, opieka nad nimi nie męczy mnie, codzienne karmienie z dojeniem jest frajdą i przyjemnością. Fakt, wstawaliśmy przed 5 rano by zdążyć wyjechać do pracy na czas, ale nagrodą były mleko, sery i najlepszy, granulowany nawóz! Prawdziwy cud! Na nim rosły mi najdorodniejsze warzywa a sam nawóz nie wymagał wstępnego przekompostowania. Dawałam go wprost w obórki na grządki.
Przywiązałam się do tych wspaniałych zwierząt i wciąż je wspominam. Może kiedyś znowu do tego wrócę?







Poraz karmienia :-D

poniedziałek, 12 lutego 2018

Ciasteczka czekoladowe bez mąki pszennej


  • 200g ryżu suchego zmielonego na mąkę
  • 50g mąki kokosowej
  • 50g wiórków kokosowych 
  • 50g mąki kukurydzianej 
  • 50g łusek babki jajowatej 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • Solidna garść rodzynek 
  • 1/2 szklanki kakao

  • 4 jajka
  • 250g truskolady lub innego domowego  dżemu 
  • Około 1 szklanki wody 
  • 1 szklanka pigwy z nalewki 
  • 1/2 szklanki oleju 

Składniki suche zmieszaj z mokrymi.  
Nastaw piekarnik na 180 st. C 
Łyżką nakładaj porcje ciasta na blachę wyłożoną  pergaminem. 
Piecz 25 minut. 


wtorek, 6 lutego 2018

Zakwas z buraków

Tyle lat już tu piszę i dopiero teraz mnie olśniło, że nie pisałam o moim boskim zakwasie buraczanym! Jak to możliwe??
Robię go kilkanaście razy w roku, bywa, że codziennie na czczo popijamy go ze ślubnym z małych, hiszpańskich szklaneczek.
Dzieciom też podajemy, zwłaszcza wiosną i jesienią. Jest pyszny, gęsty niczym krew, zdrowy.
Co innego mogłam zrobić z ostatnich sześciu buraków z własnego zagonka? Właściwie niemal wszystko, czego używam do dzisiejszego zakwasu urosło na moich grządkach i to jest mój powód do radości 💕💕💕

O zaletach samego zakwasu dużo by opowiadać. Po pierwsze zakwas buraczany to jeden ze sposobów na anemię - i to nie ze względu na ilość żelaza ale zdolności krwiotwórcze, więc nawet wspomaga leczenie białaczki. Czerwone (i czarne) barwniki roślin są największymi na świecie antyoksydantami (antyutleniaczami) i dzięki temu znacznie, bo aż czterokrotnie zwiększają zdolność przyswajania tlenu przez komórki. A to powoduje, że jesteśmy dłużej młode i piękne ;-) Wiem, co mówię, jestem na bieżąco z kobiecą urodą! (www.vipsalonurody.pl)

W burakach jest całkiem przyzwoita ilość kwasu foliowego. Jego rola zdrowotna wciąż nie jest odpowiednio doceniana - kwas foliowy pomaga usunąć z organizmu homocysteinę, której wysoki poziom wywołuje choroby serca, a normując cholesterol, kwas foliowy przeciwdziała zwapnieniom naczyń krwionośnych. Kwas foliowy opóźnia demencję starczą, utrzymuje nasz umysł w stanie względnej normalności ;)

W burakach mamy poza tym mnóstwo innych witamin i minerałów
Witaminy:

Witamina C – 4.9/3.6 mg
Tiamina – 0.031/0.027 mg
Ryboflawina – 0.040/0.040 mg
Niacyna - 0.334/0.331 mg
Witamina B6 - 0.067/0.067 mg
Kwas foliowy - 109/80 µg
Witamina A – 33/35 IU
Witamina E – 0.04/0.04 mg
Witamina K - 0.2/0.2 µg

Minerały

Wapń – 16/16 mg
Żelazo - 0.80/0.79 mg
Magnez - 23/23 mg
Fosfor - 40/38 mg
Potas - 325/305 mg
Sód – 78/77 mg
Cynk - 0.35/0.35 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html


Całkiem bogaty nasz niepozorny burak, prawda?
Wiedząc to rozumiem, dlaczego działa przeciwwirusowo, wzmacnia odporność, działa łagodząco na objawy menopauzy.
Dodatkowo, gdy pijemy zakwas, dostarczamy sobie kwas mlekowy, mający zbawienny wpływ na nasze jelita i lepiej wchłaniamy substancje odżywcze.
Podczas kiszenia zwiększa się ilość witaminy C, co zwiększa przyswajanie żelaza oraz tworzenie się w skórze włókien kolagenowych. Bardzo byśmy się postarzały bez witaminy C, dziewczyny.

Mojemu synowi, który uprawia sport, od dawna mówię, że zakwas z buraków to najlepszy energetyk 💛💛


Jak robię zakwas:
Do słoja 5 litrowego o szerokim wejściu wkładam:
  • 6 sporych SUROWYCH buraków obranych i pokrojonych w plastry
  • 4 cebule pokrojone w grubsze piórka lub/ i ósemki
  • 4 główki czosnku przekrojone w łupinie w poprzek, wszystkie ząbki na pół
  • 5-7 ziaren ziela angielskiego
  • łyżka ziaren pieprzu kolorowego
  • 4-5 liści laurowych
  • łyżka nasion kopru
Wlewam na ułożone w słoju składniki 1-2 szklanki wody z kiszonych  ogórków (przyspiesza proces fermentacji) oraz dopełniam mieszanką wody z solą w proporcjach 2 płaskie łyżki soli na 1 l wody.
Woda może być zimna, może być ciepła, może być przegotowana lub w moim przypadku wprost z kranu. Mam to niezwykłe szczęście, że z kranu leci mi woda oligoceńska :) Wiem, jestem szczęściarą.

Aby nic nie spleśniało, koniecznie płyn musi zakrywać wszystkie buraki. Nasz słój stoi na kuchennym parapecie. Codziennie sprawdzam, czy na powierzchni płynu nie tworzy się nic podejrzanego.
Po 6-8 dniach zakwas jest gotowy do picia. Można go zlać do butelek i trzymać w lodówce. My tak nie robimy, bo szybko znika i mój mąż mówi, że nie ma co brudzić butelki ;-P

Nastawcie swój zakwas i dajcie znać, jak Wam smakuje!













Witaminy

Witamina C – 4.9/3.6 mg
Tiamina – 0.031/0.027 mg
Ryboflawina – 0.040/0.040 mg
Niacyna - 0.334/0.331 mg
Witamina B6 - 0.067/0.067 mg
Kwas foliowy -  109/80 µg
Witamina A – 33/35 IU
Witamina E – 0.04/0.04 mg
Witamina K - 0.2/0.2 µg

Minerały

Wapń – 16/16 mg
Żelazo - 0.80/0.79 mg
Magnez - 23/23 mg
Fosfor - 40/38 mg
Potas - 325/305 mg
Sód – 78/77 mg
Cynk - 0.35/0.35 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html
Witaminy

Witamina C – 4.9/3.6 mg
Tiamina – 0.031/0.027 mg
Ryboflawina – 0.040/0.040 mg
Niacyna - 0.334/0.331 mg
Witamina B6 - 0.067/0.067 mg
Kwas foliowy -  109/80 µg
Witamina A – 33/35 IU
Witamina E – 0.04/0.04 mg
Witamina K - 0.2/0.2 µg

Minerały

Wapń – 16/16 mg
Żelazo - 0.80/0.79 mg
Magnez - 23/23 mg
Fosfor - 40/38 mg
Potas - 325/305 mg
Sód – 78/77 mg
Cynk - 0.35/0.35 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html
Witaminy

Witamina C – 4.9/3.6 mg
Tiamina – 0.031/0.027 mg
Ryboflawina – 0.040/0.040 mg
Niacyna - 0.334/0.331 mg
Witamina B6 - 0.067/0.067 mg
Kwas foliowy -  109/80 µg
Witamina A – 33/35 IU
Witamina E – 0.04/0.04 mg
Witamina K - 0.2/0.2 µg

Minerały

Wapń – 16/16 mg
Żelazo - 0.80/0.79 mg
Magnez - 23/23 mg
Fosfor - 40/38 mg
Potas - 325/305 mg
Sód – 78/77 mg
Cynk - 0.35/0.35 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/buraki-wartosc-odzywcza-i-wlasciwosci-lecznicze_33942.html

sobota, 3 lutego 2018

Złoto ziemi. Obornik.



Ten pęd do ruszenia z kopyta i rzucenia się w wir siania, sadzenia i nawożenia jest już absolutnie nie do opanowania. Kupiłam 15 kg suszonego obornika i mam nadzieję, że to na moje grządki wystarczy.

Prawdziwym obornikiem wprost spod konia nawoziłam 4 lata temu ostatnio, oczywiście jesienią. Dodzisiaj pamiętam, jak mnie potem bolały plecy! ;-)

Teraz wybrałam obornik suszony z powodu jego wagi i łatwiejszego stosowania.


Jest to jeden z bardziej wartościowych nawozów organicznych, polecanych także w uprawach ekologicznych. Mój ogród wprawdzie nie ma atestu, ale przez tyle lat nie stosuję tam żadnej chemii, że na pewno nie byłoby problemu, by go dostać. (tylko po co?)


Obornik dostarcza glebie najważniejszych składników mineralnych, takich jak azot (N), fosfor (P) i potas (K). Poza tym obornik jest bogaty w szereg innych ważnych składników mineralnych, takich jak wapń, magnez, bor i żelazo. Ma wszystko to, co nasze rośliny uwielbiają!

Obornik zawiera również sporą dawkę masy organicznej, z której w procesie przemian w glebie powstaje próchnica. Ona zaś oznacza poprawę żyzności, urodzajności i struktury gleby. Wraz z obornikiem do gleby wprowadzamy również spory wybór mikroorganizmów przyczyniających się do poprawy biologicznej aktywności gleby i rozwoju odpowiedniej mikroflory glebowej. Jest to szalenie przydatne podczas nawożenia gleb zniszczonych w wyniku nieumiejętnej uprawy, z wyniszczoną naturalną florą bakteryjną.


Suszony obornik stosuję wczesną wiosną oraz później, do zasilania roślin w czasie trwania sezonu wegetacyjnego.Można nim nawozić wszelkie rośliny ozdobne, trawy, drzewa i krzewy owocowe, oraz warzywa. Ja wykorzystam go głównie do warzyw oraz krzewów owocowych i młodych drzewek owocowych.


Ja się stosuje suszony obornik? Bardzo prosto! Wystarczy rozrzucić cienką warstwą wokół roślin, lekko wymieszać z glebą i podlać :-)