poniedziałek, 31 marca 2014

Sąsiedztwo warzyw

Planując układ warzyw na grządkach zastanawiałam się co obok czego posiać. Nie tylko z uwagi na moją wygodę, ale bardziej ze względu na sympatie i antypatie jednych warzyw do drugich.
Podaję za Działkowcem:
Dobrze dobrane sąsiedztwo roślin wpływa korzystnie na wzrost plonów oraz na zachowanie równowagi biologicznej.
Wpływa też na ograniczenie występowania chorób i szkodników. Wykazano np. że obsadzanie grządki z ogórkami bazylią znacznie hamowało rozwój mączniaka rzekomego.
Z popularnych gatunków warzyw, np. buraki doskonale znoszą sąsiedztwo cebuli, fasoli karłowej, soi, porów, kapusty, kalarepy, pomidorów, kopru, grochu, sałaty, rzodkiewki, selera, ogórków (i wzajemnie).

Cebulę dobrze jest siać czy sadzić obok marchwi i porów.

Dynia lubi sąsiedztwo fasoli, kukurydzy, nasturcji.

Fasola dobrze rośnie obok kukurydzy, dyń, ogórków, selerów, ziemniaków, mięty i cząbru.

Groch można siać prawie obok wszystkich gatunków z wyjątkiem cebulowych (czosnek, cebula, szczypiorek, szalotka).

Należy unikać sadzenia pomidorów w pobliżu upraw ogórków oraz ziemniaków. Przy pomidorach zaleca się sadzić bazylię.

Ziemniaki wczesne powinny dobrze plonować posadzone obok upraw kapusty, szpinaku, kukurydzy, bobu, fasoli. Złe natomiast jest tu sąsiedztwo marchwi, pomidorów, grochu, selerów, słonecznika i ogórków.

Szpinak dobrze reaguje na sąsiedztwo rzodkiewki (taki układ często się obserwuje w uprawach amatorskich).

Jeżeli dobiera się gatunki do uprawy współrzędnej, to muszą być spełnione warunki (przynajmniej 1): - rośliny sąsiadujące ze sobą nie powinny przeszkadzać sobie wzajemnie we wzroście części nadziemnej i korzeni (konkurencja o wodę, światło i składniki pokarmowe), - rośliny obok siebie rosnące powinny pobudzać wzajemnie swój rozwój, - właściwe sąsiedztwo powinno powodować zwiększenie odporności na choroby lub powodować odstraszanie szkodników, - wykorzystanie kolejności zbioru (np. sałata, kalarepa, kapusta późna, ogórki, pory, cebula, rzodkiewka - zbiera się w różnych okresach wegetacji)

Na działkach, czy w wiejskich ogrodach (o tradycjach wieloletnich) już od dawna stosowano następujące sąsiedztwo upraw: np. przemiennie w rzędzie jeden seler jeden por lub rząd selerów, rząd porów. Kilka rzędów ziemniaków - kilka bobu, kilka rzędów ziemniaków kilka kapusty, lub kukurydzy.

Koper najlepiej rośnie, gdy posiany jest w różnych miejscach działki - rzutowo: pojedyncze grupy roślin. Zawsze rośnie on lepiej niż w uprawie jednorodnej na oddzielnej grządce (jest mniej atakowany przez choroby i szkodniki), trochę kłopotliwe może być tu odchwaszczanie, szczególnie roślin jeszcze małych.

Należy unikać uprawy po sobie roślin z tego samego gatunku lub z tej samej rodziny. Wskazane jest łączenie upraw warzywnych z roślinami przyprawowymi (np. hyzop, bazylia, majeranek, melisa) lub ozdobnymi: aksamitka, nagietek, nasturcja, wilczomlecz.

niedziela, 30 marca 2014

Uważaj na to, co jesz!

Warto obejrzeć ten krótki filmik, pokazujący jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie.
W sklepach niewiele jest jadalnych produktów, film pokazuje dlaczego.



To wszystko jeden z powodów, dla których po całym dniu pracy zawodowej ubieram kalosze i idę do warzywnika. Tam jednocześnie odpoczywam i się męczę :-) Ale głównie się cieszę :-))

piątek, 28 marca 2014

Przygotuj swój warzywnik w 30 minut!

Znowu temat tworzenia nowych grządek warzywnych.
Mam gdzie je stawiać, mam mnóstwo roślin do posadzenia i co roku zbyt ciasno je sadzę :-(
Teraz jednak już nie będę miała usprawiedliwienia, że plecy bolą przy wykopywaniu trawy i przekopywaniu ziemi :-D
Zamierzam kilka takich 'łóżek', jak na filmie poniżej, ustawić w moim ogrodzie. A pokrzywy na dno to rewelacyjna metoda! Byle bez kwiatów i bez korzeni :-)
Już nie mogę się doczekać soboty, kiedy pójdę znowu coś zadziałać w moim warzywniku.
Taki ze mnie weekendowy ogrodnik, co w tygodniu w pracy spędza wszystkie godziny, niedziele na szkoleniach w kraju - dla ogrodu pozostają soboty :-) Dobre i to!

Takie 'łóżka' w ogrodzie mogą powstawać nie tylko wiosną, na początku sezonu wegetacyjnego. Możemy je tworzyć w dowolnym czasie.


środa, 26 marca 2014

Krok po kroku jak w 30 minut zrobić warzywnik na ugorze

Nic prostszego!
zamierzam w swoim ogrodzie w tym sezonie zrobić takie miejsce na truskawki. Nie wybrałam jeszcze miejsca, ale zrobię to na pewno. Zwłaszcza, że kury zostały już solidnie odgrodzone i nie będą mi rozgrzebywały ściólki :-)



poniedziałek, 24 marca 2014

Istota i sens posiadania warzywnika

Uwielbiam filmy BBC, a wy?
Seria How to be a gardener jest dla mnie doskonała. Daje mi ogromną motywację do działania w moim własnym ogrodzie, sprawia, że bardzo się nakręcam i inspiruję.
Znalazłam ten film dwa lata temu i oglądam co wiosnę :-) Taka nowa świecka tradycja :-)))
Pozostałe odcinki z serii są równie fascynujące!



sobota, 22 marca 2014

Szparagi w przydomowym ogródku - sadzenie i pielęgnacja

W tym roku zachciało mi się własnych szparagów.
Kupiłam 5 szt kłączy, by mieć pierwsze zbiory jeszcze w tym sezonie. Kłącza przyszły wczoraj w przesyłce priorytetowej, mam nadzieję, że przeżyły podróż...


Szparagi po raz pierwszy pojawiły się w roku 500 p.n.e. w Grecji. Ich korzenie były wówczas używane jako lekarstwo. Szparagi, oprócz dobrego smaku, pomagają w leczeniu zapalenia dróg moczowych, kamicy nerkowej oraz problemów z wątrobą. Są wytrzymałe, a wszystkie ich części są jadalne. Zasadzone ziarno potrzebuje 3 lat do zbiorów, natomiast przy jednorocznej zaszczepce okres ten skraca się do 2 lat. Każda roślina produkuje ok. 25 łodyg w ciągu roku, przez 20 – 25 lat. Poniżej znajduje się kilka wskazówek, dotyczących sadzenia szparagów.

na forum ogrodniczym znalazłam zdjęcie, gdzie szparagi rosną na skalniaku :-)


W przeciwieństwie do większości warzyw, szparagi są bylinami, co oznacza, że te same rośliny rosną w ogrodzie rok po roku. Młode pędy szparagów, które wykorzystujemy jako warzywo są młodymi pędami rośliny (tzw. wypustkami), pojawiającymi się na wiosnę. Najważniejszą sprawą w uprawie szparagów jest zrozumienie, że minie kilka sezonów wegetacyjnych zanim spróbujemy pierwszych uprawianych przez siebie szparagów. Rośliny muszą dorosnąć zanim będzie można przystąpić do zbiorów. Będą pozostawały w jednym miejscu w ogrodzie przez wiele lat – 15, 20, czasami 30. Szparagi rosną dobrze we wszystkich rejonach kraju, z wyjątkiem najcieplejszych części, stref 8b i wyższych, gdzie z powodu łagodnych zim, rośliny nie przechodzą w stan spoczynku. Rośliny stają się wtedy słabsze i obserwuje się ich zanikanie. W zależności od tego jak bardzo twoja rodzina przepada za szparagami możesz określić ile roślin będziesz potrzebować. Na dobry początek potrzeba 10 roślin na każdą osobę. Jeśli szparagi są przysmakiem rodziny lub gdy planujesz zamrozić trochę na później, będziesz potrzebować więcej roślin. Młode pędy szparagów wyrastają ponad powierzchnię ziemi na wiosnę. Pędy są gotowe do zbiorów, gdy osiągną ponad 20 cm wysokości i średnicę większą niż średnica ołówka. Najlepiej smakują świeże szparagi z ogrodu. (autor:gabiplants.pl)

Jak sadzić szparagi?
1
Teren uprawny.

Szparagi potrzebują gleby wilgotnej, aczkolwiek dobrze przepuszczalnej o współczynniku pH wahającym się od 6,5 do 7,5, ich uprawę natomiast mogą utrudnić glina i kwaśna ziemia. Pamiętaj, aby unikać sadzenia w okresie mrozu. Roślina najlepiej rozwija się w słońcu, ale delikatny cień nie stanowi dla niej problemu.
2
Kłącze szparaga
Nasiona czy kłącza.

Szparagi mogą być zasadzone zarówno z nasion jak i z jednorocznych kłączy, które można znaleźć w każdym sklepie ogrodniczym. Najtańszym sposobem są nasiona, które gwarantują lepszy rozwój rośliny, jednak proces ten jest bardziej czasochłonny i trwa 3 lata. W przypadku kłączy, ryzyko niepowodzenia wynosi 10%.
3
Sadzenie szparaga
Sadzenie kłączy.

Jesienią przed zasadzeniem odpowiednio przygotuj glebę. Rozpoczynając od przekopania grządki, skończywszy na usunięciu chwastów. Jeśli gleba nie jest dobrze przepuszczalna, należy dodać odrobinę żwiru lub ziemi kompostowej.

Kłącza najlepiej jest zasadzić w połowie kwietnia w odległości ok. 45 cm od siebie. W każdym rzędzie wykop dołek o wymiarach 25 cm na głębokość oraz 30 cm na szerokość. Wypełnij dno 8 cm warstwą ziemi kompostowej, uformuj grzbiet i umieść na nim kłącze, następnie pokryj je 9 cm warstwą sypkiej ziemi.


Korzenie rośliny charakteryzują się dużą rozpiętością, dlatego pozostaw 75 cm powierzchnię wokół szparagów wolną.

Uprawa i pielęgnacja.


W połowie marca, a następnie w połowie jesieni pamiętaj, aby użyźnić glebę za pomocą nawozu. Pamiętaj, aby usuwać wszelkie chwasty oraz stronić od używania motyki.

Najlepszym sposobem utrzymania grządki w czystości jest posypanie jej mulczem (pokrywą ochronną). W celu ochrony szparagów przed wiatrem, użyj sznurka oraz wsporników do roślin. W okresie jesieni, kiedy liście zmieniają odcienie na żółte lub brązowe, przytnij roślinę do 5 cm nad ziemią.


zdjęcie pochodzi z www.wymarzonyogrod.pl

5
Szparagi
Zbiory.

Unikaj zbiorów rośliny przez pierwsze dwa lata, co pozwoli korzeniom na prawidłowy rozwój. Mimo różnych opinii, szparagi najlepiej jest zbierać, kiedy osiągną 15 cm wysokości. Jeśli będą wyższe ich skórka stwardnieje, co przyczyni się do konieczności jej obierania przed konsumpcją.

Pędy należy odciąć za pomocą ostrego noża ok. 2 cm poniżej powierzchni ziemi. Ponieważ szparagi mają bardzo szybkie tempo wzrostu, proces ten należy powtarzać co 3 dni. Jeżeli gleba jest wilgotna oraz nasłoneczniona, czynność tą należy wykonywać codziennie.

Okres zbiorów nie powinien przekraczać 8 tygodni. Pozostałe części pędu pozwolą roślinom wypuszczać nowe korzenie. Szparagi najlepiej smakują zaraz po zbiorach oraz nadają się do zamrażania.
6
Szkodniki i choroby.

Do szkodników, które zagrażają szparagom należą: poskrzypka dwunastokropkowa i szparagowa, rdza szparaga, trzep szparagówka, mszyca szparagowa i burakowa, śmietka glebowa i kiełkówka.

Informacje te znalazłam na www.tipy.pl/.

wtorek, 11 marca 2014

Siejemy pomidory

Praca zawodowa tak mnie pochłania, że zupełnie nie umiem znaleźć czasu na ogrodowe obowiązki i przyjemności. Usprawiedliwiam się, że dziś i jutro oznaczone sa w kalendarzu biodynamicznym trupią czaszką, czyli nie są polecane do prac w ogrodzie. Za to pojutrze i w piątek wysieję pomidory. Już najwyższy czas! Nasiona czekają, ten sezon bardzo chciałabym mieć udany. Ubiegły rok przyniósł zarazę ziemniaczaną, która w dwa dni zniszczyła 100% moich pomidorów. Nie zdążyliśmy nawet skosztować jednego :-(
W tym roku wysieję odmiany:
złoty ożarowski


koktajlowy 'koralik'


bawole serce


cytrynowy


wysoki czarny Black Cherry


Yellow pears



zdjęcia pochodzą od moich sprzedawców nasion.

Wysiane wcześniej nasiona juz pięknie wzeszły i cieszą oczy :-)

wtorek, 4 marca 2014

Dynia piżmowa

Dynie sieję co roku w swoim ogrodzie z kilku powodów:
* kulinarnych, co oczywiste :-), bo nie dość, że smaczna, niskokaloryczna to jeszcze można ją długo przechowywać
* dekoracyjnych
* i na pestki

Dynia olbrzymka zawsze mi bardzo smakowała, dynia Hokkaido również, ale teraz napiszę o dyni, której nasiona kupiłam po raz pierwszy w tym roku.
zdjęcie pochodzi z wikipedii

Dynia PIŻMOWA, w Polsce mało popularna w porównaniu np. do Wielkiej Brytanii.
Jest masywna, płożąca się lub wspinająca o długości do 5 m.
Kształt owoców bardzo ciekawy, przypominający nieco tykwę, dzwon czy dzbanek. Ciekawostką jest miąższ dyni piżmowej, o barwach zupełnie innych niż posiadają owoce innych dyń. Są ciemnobrązowe lub czerwonożółtawe, z bruzdowaną i miękką warstwą zewnętrzną, jest prawie bezwłóknisty, słodkawy, silnie pachnie charakterystycznym zapachem piżma.
Waga owoców dochodzi do 20 kg!
W miąższu znajdują się liczne, brudnobiałe lub brązowe, płaskie nasiona, niemal gładkie i matowe.
Jak wszystkie dynie wymaga dużo światła, ciepła (optymalna temperatura to 25 °C) i wody. Uprawiana jest z nasion. Aby nie gniła, należy ją uprawiać na wysokich podporach, tak, by pędy i owoce nie leżały na ziemi. Możemy jej zbudować wał permakulturowy lub pozwolić się piąć po brzydkim ogrodzeniu - przyjemne z pożytecznym :-)

Podobno do zapiekania najlepsze są właśnie dynie piżmowe.
Dynię piżmową można przechowywać nawet 2 lata!

Na moim opakowaniu nasion jest informacja, że należy tę dynię wysiać pod koniec marca lub na początku kwietnia pod osłonami, lecz w innych źródłach przeczytałam, że dynie piżmowe mają dłuższy niż inne okres wegetacji oraz większą potrzebę światła i ciepła, zatem wysieję je już na dniach, pozwolę rosnąć na słonecznym parapecie a do ogrodu wysadzę po 15 maja, gdy ryzyko przygruntowych przymrozków minie. Dynia piżmowa jest bardzo wrażliwa na przymrozki, więc nie będę ryzykowała wcześniej.

Pod linkiem poniżej kryje się jeden z odcinków
Maja w ogrodzie, w którym jest kilka ciekawostek o uprawie dyni na olej.

Już nie mogę się doczekać siania i sadzenia :-)

poniedziałek, 3 marca 2014

Wiosenne wysiewy rzodkiewki

Dzień jest coraz dłuższy, poranki wciąż rześkie ale już widne, dla ogrodnika to wymarzony moment na pierwsze wysiewy do gruntu i do pojemników na parapety.
Przy wysiewaniu nasion warto zwrócić uwagę na kalendarz biodynamiczny i dostosować wysiew do odpowiedniego dnia.
Jedną z pierwszych roślin, którą możemy wysiać wprost do gruntu jest rzodkiewka. Dostępnych odmian jest mnóstwo. Na rynku opolskim mamy także naszą rodzimą odmianę o nazwie Opolanka. Bardzo smaczna, miałam ją w warzywniku w ubiegłym roku.
Odmiana o kształcie paluszkowym, barwy szkarłatnej z białym znaczkiem. Bardzo plenna. Nadaje się pod osłony, jak również do uprawy w polu.

Siew: III-V, VIII-IX
Zbiór: IV-X
Rozstawa: 10x2,5-3,5 cm

Poradnik ogrodniczy mówi, że:
Rzodkiewka jest rośliną klimatu chłodnego, a jej nasiona kiełkują już w temp. 4°C. Z tego względu siew można przeprowadzać bardzo wcześnie, jeżeli pogoda sprzyja, to już z początkiem marca. Najczęściej jednak rzodkiewkę wysiewa się od końca tego miesiąca do początku drugiej połowy maja. Optymalna temp. dla wzrostu rzodkiewki wynosi od 10-13°C.
Wczesnowiosenny termin siewu rzodkiewki sprzyja tworzeniu ładnych zgrubień korzeniowych. Jest to zasługą, krótkiego jeszcze o tej porze roku, dnia. Gdy dzień jest krótszy niż 14 godzin, rzodkiewka, nie mogąc przejść stadium świetlnego, nie wytwarza pędów kwiatostanowych. Dzięki temu roślina ma więcej sił na wytworzenie właśnie ładnych zgrubień korzeniowych, którymi będziemy się potem zajadać.

W tym roku znalazłam dla nas inną, ciekawą odmianę rzodkiewki. MANTANGHONG. Już ją widzę w kolorowych sałatkach :-) Z wysiewem tej odmiany będę musiała poczekać aż do lipca, gdyż to odmiana późna.

Stanowisko do uprawy rzodkiewki powinno być bardzo dobrze nasłonecznione, a ziemia żyzna, dobrze spulchniona, a następnie wyrównana, osiadła i bez grud, o odczynie zbliżonym do obojętnego. Planując nawożenie, należy pamiętać, że rzodkiewka łatwo kumuluje azotany, dlatego bezpośrednio przed siewem nie powinno się stosować nawozów azotowych ani obornika. Rzodkiewkę można siać w drugim roku po oborniku, natomiast tuż przed siewem można wzbogacić glebę kompostem. Z mojego doświadczenia wynika, że na słabej, piaszczystej ziemi rzodkiewka wyrasta bardzo słabo, korzenie ma zdeformowane i niewielkie. Radość z takiego plonu jest żadna, wręcz odechciewa się. Ekologiczne przydomowe lub działkowe uprawy, gdzie kompost jest doskonałym nawozem, i co najważniejsze ZA DARMO! rzodkiewka uda się na pewno.

Nasiona rzodkiewek siejemy na głębokość od 1 do 1,5 cm (zbyt głęboki siew przyczynia się do deformowania zgrubień korzeniowych). Rozstawa między rzędami powinna wynosić 15 cm, a odstępy między roślinami w rzędzie – od 2,5 do 3 cm.
Ja siejąc od razu staram się zachować między nasionami wystarczający odstęp, ponieważ bardzo nie lubię przerywać potem wschodów. Wg mnie to marnotrawstwo. Aby mieć stale dojrzewające rzodkiewki należy wysiewać je w niewielkich ilościach w odstępach co 2 tygodnie, dzięki czemu możliwy będzie sukcesywny zbiór.

Rzodkiewkę można też siać współrzędnie z marchwią, pietruszką i cebulą, które później kiełkują i będą się rozrastać dopiero po zbiorach rzodkiewki.
Warto pamiętać o regularnym odchwaszczaniu i podlewaniu zagonów. Rzodkiewce nie służy ani przesuszenie (zgrubienia korzeniowe wówczas zbytnio się wydłużają i parcieją) ani zbyt obfite podlewanie (prowadzi do pękania zgrubień korzeniowych), dlatego podlewać należy często ale umiarkowanie, tak aby gleba była cały czas równomiernie wilgotna.
Zbiory są możliwe zazwyczaj w terminie od 4 do 6 tygodni od siewu. Odstęp pomiędzy rzędami pozwala na łatwe usunięcie chwastów motyczką.

niedziela, 2 marca 2014

Przygotowanie warzywnika

Piękny weekend za nami! Wykorzystałam go chyba w 100%, co czuję teraz w całym ciele :-) A jutro poczuję jeszcze bardziej w licznych zakwasach i lumbagach :-)
Najciężej było przy przekopywaniu całego warzywnika, zwożeniu taczką kompostu w ilości 27 taczek, rozgrabieniu wszystkiego i wysypaniu ścinkami drewna powierzchni.
Przekopywanie po raz pierwszy w życiu nie skończyło mi się wypadnięciem dysku :-D Serio. A to dlatego, że nie robiłam tego tradycyjnie, lecz superwidłami, dzięki którym praca idzie znacznie szybciej, plecy się nie męczą bo pozostają cały czas proste.




Sami zobaczcie na filmie:



Akademia Bosej Stopy udostępnia schemat do samodzielnej budowy wideł na swojej stronie. Ja nie umiem sama takich rzeczy robić, więc kupiłam je od nich i było to najlepiej wydane 200 zł.


Zatem jak już przekopałam tymi widłami cały warzywnik (zaledwie około 45m2 ale ma wielkie ambicje :-) ), zaczęłam ładować kompost na taczkę i wysypywać około 5-10-cio cm warstwą na całej powierzchni. Na to przyszła warstwa ściółki, która przykryła całość. Ściółkę otrzymaliśmy za darmo w tartaku, trzeba ją tylko było samodzielnie załadować do auta dostawczego i przywieźć. Na ściółkę składają się głównie wióry drewniane (drewno mieszane liściaste i iglaste) oraz kora, ścinki, zrębki i gałęzie. Liści mam dość swoich, już nieco przekompostowanych, więc je wykorzystam. Ta warstwa zapobiegnie odparowywaniu wody z gleby, ograniczy wzrost chwastów ale przede wszystkim zacznie się tworzyć próchnica i w efekcie gleba będzie bogatsza. Do maja mamy jeszcze 2 miesiące, zatem jakieś procesy już się zadzieją i liczę na to, że gdy rozsady warzyw z parapetu trafią do warzywnika, będę się mogła cieszyć zdrowymi plonami.

Kompost, niesamowita sprawa. W 2011 roku mąż zrobił mi dwa kompostowniki ażurowe:



Dokładanie do nich resztek roślinnych, skoszonej trawy i zgrabionych liści trwało 2 lata. Niby niewielkie, ale pomieściły tony materiału, który znikał przetworzony. Dziś jeden z nich został otwarty (odczepiliśmy część siatki od palika, dzięki czemu otworzyła się jak drzwi i łatwo było wziąć kompost. Z zewnątrz nie wyglądało to zbyt zachęcająco, wydawało się, że resztkom wciąż daleko jeszcze do kompostu, jednak w środku prawdziwa, czarna ziemia! Cud!!
Polecam zatem takie kompostowniki nie tylko z uwagi na cenę i prostotę wykonania.