poniedziałek, 30 maja 2016

Robimy majowego szampana z czarnego bzu

Kwitnący czarny bez to niezwykły urok i aromat. Kolejny zatem raz robimy szampana z kwiatów czarnego bzu.

Przepis:

Kwiaty ścinam nożyczkami lub sekatorem, staram się nie potrząsać kwiatami by nie stracić drogocennego pyłku.
Na jedną butelkę wody potrzeba około 30 kwiatów


czekam około kwadransa, aż wszystkie muszki i robaczki sobie pójdą


Z butelki odlewam  2-3 szklanki wody i upycham tam kwiaty obcinając nadmiar łodyżek


Dosypuję ok. 1 kg cukru oraz tym razem zamiast 6 cytryn pokrojonych w plasterki dosypuję 2 czubate łyżki  witaminy C w proszku. Niestety cytryny w sklepie były nieciekawe.
Zakręcam, potrząsam do rozmieszania cukru i odstawiam w ciemniejsze miejsce na minimum 2 tygodnie.



Moja uwaga po doświadczeniach z ubiegłego roku: Zaglądaj do miejsca, gdzie stoi butelka i patrz, czy nie spęczniała nadmiernie. Jeśli spuchła, odgazuj nieco odkręcając zakrętkę i upuszczając powietrza. Ja tego w ubiegłym roku nie zrobiłam i butla wybuchła łamiąc dwie solidne deski będące cokołem pod szafkami kuchennymi... Szczęście, że nikt tam nie stał!

4 komentarze:

  1. Dziękuję za przepis, bardzo ciekawy. :) czy to będzie taki napój gazowany czy produkt alkoholizowany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 2 tygodniach będzie gazowany i raczej nie alkoholowy, choć nie mam pewności, jeśli zaś proces fermentacji wydłużymy o kolejny np miesiąc - wtedy będziemy mieli alkohol, bardzo smaczny alkohol ;-)

      Usuń
  2. Świetny pomysł! Ale mam takie techniczne pytanie: czy zastąpienie cytryn witaminą C nie zmieni zbytnio smaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zmianę smaku wyczują smakosze, niemniej efekt jest pyszny

      Usuń