poniedziałek, 7 grudnia 2015

Grudniowe marzenie o wiośnie

Wiem, że w grudniu większość ludzi myśli o świętach, jedzeniu, prezentach. Jak już się wielokrotnie zdążyłam przekonać, nie jestem jak większość. Ja myślę o moim warzywniku, planuję nasadzenia wiosenne i ... robię zakupy!
Kupiłam już większość nasion, niezbędnych w moim warzywniku, przygotowałam moją małą szklarenkę i pod koniec lutego będę wysiewała pierwsze nasiona. Myślicie, że to za wcześnie myśleć o tym już w grudniu? Już nie mogę się doczekać. Brakuje mi moich świeżych warzyw, sałat wprost z ogrodu, kanapki z warstwą zieleniny na śniadanie.
Zawsze zimą wyciągam z szafy kiełkownicę i zaczynamy kiełkowanie, jednak wczoraj okazało się, że w żadnej z szafek kuchennych mojej kiełkownicy NIE MA! Nie wiem, czemu, nie rozumiem :-)
Dziś kupiłam nową, najwyżej, jak się znajdzie stara, będę miała dwie :-)
Na kuchennym parapecie postawię też długą donicę, taką jak na pelargonie  i wysieję do niej rukolę i mieszankę różnych sałat. Może to da mi namiastkę ogródka zanim nastanie wiosna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz